Chłop z jajami

Marcin Sajniak

Generał George S. Patton to jeden z najciekawszych i najbardziej intrygujących dowódców II wojny światowej. Dowodził amerykańskimi wojskami pancernymi, a jego prawdziwym żywiołem była wojna. Słynął z bardzo ciętego języka. Uważany był za świetnego motywatora, zawsze potrafił obudzić wśród swoich żołnierzy ducha walki. Nazywany był przez nich “Old Blood and Guts” - chłop z jajami. Do dzisiaj zachowało się wiele anegdot z życia generała Pattona.

Pochodził z rodziny o długich tradycjach wojskowych, Patton ukończył w 1909 roku akademię West Point i już podczas  nauki stał się jedną z najbardziej znanych postaci w armii. W akademii zyskał sobie rozgłos wśród kadetów. Pewnego dnia stanął pomiędzy tarczami strzelniczymi, podczas gdy jego koledzy ćwiczyli strzelanie. - Chciałem wiedzieć jakie to uczucie kiedy jest się pod ogniem - wyjaśnił młody George.

Był doskonałym jeźdźcem, w 1912 roku reprezentował Stany Zjednoczone w pięcioboju nowoczesnym na Igrzyskach Olimpijskich w Sztokholmie. Spędził rok we francuskiej szkole kawalerii, napisał obowiązujący w armii amerykańskiej podręcznik szermierki, był znawcą problematyki wojny secesyjnej. W 1916 roku uczestniczył w ekspedycji generała Pershinga do Meksyku, mającej schwytać Pancho Villę. Zamieniwszy konia na samochód, Patton wykonał wówczas słynną szarżę na grupę jadących konno zwolenników Villi, zabijając kilku z nich z rewolweru.

Podczas I wojny światowej Patton dostrzegł znaczenie czołgów w walce z przeciwnikiem. W okresie międzywojenny stanął na czele tworzących się amerykańskich wojsk pancernych. Po wybuchu II wojny światowej niemiecki Blitzkrieg sprawił, że Amerykanie zaczęli dużo intensywniej rozwijać jednostki pancerne. W marcu 1943 roku powierzono mu dowództwo II korpusu w Tunezji i w ciągu dwóch miesięcy wojska osi zostały wyparte z Afryki.

Generał George S. Patton, źródło: sonofthesouth.netPatton bardzo często zaskakiwał swoich podkomendnych zmianami decyzji pod wpływem intuicji, wizji bądź snu, bardzo głęboko wierzył, że w reinkarnacje. Na początku maja 1943 roku w towarzystwie dwóch adiutantów jechał sztabowym samochodem na front, przebiegający w pobliżu Tunisu w Tunezji. 5 kilometrów od Tunisu leżała Kartagina, jedno z największych miast swoich czasów. W 246 roku p.n.e. Kartagina toczyła wojnę z Rzymem na obszarze przez który właśnie przejeżdżał Patton.

Kiedy kierowca Pattona dojechał do rozwidlenia dróg nie bardzo wiedział którą droga powinien pojechać. Major Charles Codman, adiutant generała wskazał kierowcy lewa stronę. - Nie jedź w tamtą stronę - odezwał się Patton. - Ależ sir - zaprotestował Codman. - Dziś rano przeprowadzono rozpoznanie. Jestem pewien, ze powinniśmy jechać w lewo. Patton był nieugięty. - Nie, do cholery tak się składa, że znam właściwy kierunek - powiedział wskazując prawa odnogę. - Widzisz, Codman, ja już tu kiedyś byłem. Walczyłem na tej równinie po stronie Kartagińczyków przeciwko Rzymianom w 246 roku przed Chrystusem. Kierowca skręcił zgodnie z rozkazem Pattona i dotarli bezpiecznie do celu. Później okazało się, że gdyby samochód Pattona pojechał w lewo wpadłby prosto na okopanych niemieckich żołnierzy.Generał George S. Patton, źródło: pensionplanpuppets.com

W lipcu 1943 roku w czasie inwazji oddziałów angielskich i amerykańskich na Sycylię generał Patton stał się sławny, ale w złym znaczeniu tego słowa. Spoliczkował i zwymyślał od tchórzy dwóch szeregowych cierpiących na nerwice frontową, został za to odesłany do Anglii. Generał przeprosił publicznie za ten czyn. Postanowiono wykorzystać nazwisko Pattona do zmylenia Niemców. Mianowano go na papierze dowódcą fikcyjnej grupy armii, która miała rzekomo dokonać inwazji we Francji od strony Pas de Calais. W rzeczywistości dokonano desantu w Normandii, któremu dowodził Montgomery. Nota bene Patton także uczestniczył w lądowaniu na północy Francji.

Pod koniec grudnia 1944 roku, podczas bitwy o Ardeny generał obudził się raptownie i bez wyraźnego powodu o trzeciej nad ranem. Impulsywnie i nie przebierając w słowach zatelefonował do długoletniego sekretarza sierżanta Josepha Rosevicha. - Przyjdź tu natychmiast! Kiedy Rosevich zjawił się w luksemburskiej kwaterze generała, zastał go częściowo ubranego, w kurtce od munduru i spodniach od piżamy.

Rosevich nie dziwił sGenerał George S. Patton, źródło: tywkiwdbi.blogspot.comię niczemu co robił i mówił jego ekscentryczny zwierzchnik jednak tym razem nie krył zaskoczenia gdy ten kazał mu zanotować, że w dzień Bożego Narodzenia Niemcy przypuszczą atak na pozycje jego 3. Armii. Postanowił wyprzedzić przeciwnika i samemu dokonać natarcia. Patton zaczął dyktować sekretarzowi rozkazy operacyjne i nakazał rozesłać je oficerom sztabowym, następnie wrócił do łóżka. W świąteczny poranek amerykanie zaatakowali kompletnie zaskakując Niemców w momencie gdy ci przygotowywali się do natarcia na amerykańskie linie - dokładnie tak jak przepowiedział Patton.

Miesiąc po pokonaniu Niemiec i zakończeniu działań wojennych w Europie generał wrócił do domu w Bostonie. Zgotowano mu wielkie przyjęcie. Prawie milion ludzi powitało go podczas uroczystego przejazdu odkrytym samochodem. Kiedyś powiedział do swoich ludzi, że jest “urodzonym, cholernym aktorem“. Teraz mógł poczuć się jak aktor. Jednak nie był do końca szczęśliwy. Niemal wszyscy amerykańscy generałowie, którzy okryli się sławą w Europie zostali wysłani do walki o Pacyfik, jednak nie generał Patton. Generał miał opinię niepokornego i dlatego został mianowany jako “tylko” dowódca sił okupacyjnych w Niemczech. To nie było jego życie. “Robią ze mnie cholernego gryzipiórka” - mówił. Gdy wyjeżdżał do Niemiec Patton pożegnał się z córkami i stwierdził, że widzą się ostatni raz.

Obarczony zadaniami denazyfikacji Niemiec czuł się jak ryba wyjęta z wody. Miał opinie człowieka sympatyzującego z Niemcami, jednak szczerze nienawidził komunistów. W chwili zniechęcenia oświadczył grupie dziennikarzy, ze partia narodowosocjalistyczna nie różni się od demokratów i republikanów w USA. Patton w swoim dzienniku napisał, że “chyba zbliża się kres jego życia”.

Wczesnym rankiem 9 grudnia 1945 roku w Niemczech w Bad Nauheim generał wsiadł do swojej limuzyny wraz z asystentem i kierowcą i pojechał zapolować na bażanGenerał George S. Patton, źródło: thechristiansolution.comty. Jechali autostradą, jednak ruch był niewielki. O 11.45 limuzyna zatrzymała się przed przejazdem kolejowym, przejeżdżał pociąg. Po drugiej stronie torów czekała wielka wojskowa ciężarówka GMC, po przejeździe pociągu oba pojazdy wjechały na tory i zderzyły się. Mimo, że prędkość obu pojazdów była niewielka to wystarczyło aby w wypadku poszkodowany został generał Patton. Leżał na podłodze z tyłu limuzyny - “Cholera, chyba jestem sparaliżowany” - powiedział. Lekarze stwierdzili pęknięty kręgosłup.

Patton leżąc na stole operacyjnym wyszeptał do lekarza “Jezu Chryste, co za początek świąt!” Generał George Patton zmarł 21 grudnia 1945 roku o 17.45 na skutek zatrzymania akcji serca. Spełniło się jego ostanie przeczucie.

 




Podobne wpisy:

  • No related posts

13


Liczba komentarzy: 3 do “Chłop z jajami”

  1. roberto pisze:

    Patton rzeczywiście był bardzo kontrowersyjnym generałem. Jego cytaty w dosłowny sposób tłumaczą to co działo się w tamtych czasach. Jestem ciekaw tylko jaki miał stosunek do Polski i Polaków.

    • Jekyll pisze:

      W pamiętniku Hattona “Wojna jaką poznałem” wypowiada się w samych superlatywach o Armii Andersa.

  2. Adoreus pisze:

    Chyba słowa “Polska jest pod kontrolą Rosji, tak samo Węgry, Jugosławia i Czechosłowacja, a my tu sobie siedzimy i wydaje nam się, że wszyscy nas kochają” mówią same za siebie.

Zostaw komentarz