Niezwykły zbieg okoliczności

Marcin Sajniak

Był wieczór, 13 dnia lipca 1943 roku. Na lotniskach w pobliży Rzymu niespełna dwa tysiące niemieckich spadochroniarzy przygotowywało się do akcji desantowej. Zapinali uprząż spadochronów i dokonywali ostatnich inspekcji broni, już za chwilę mieli wchodzić na pokłady samolotów transportowych Junkers. Byli to żołnierze elitarnej 1 Dywizji Spadochronowej. Nosili  charakterystyczne okrągłe stalowe hełmy, uzbrojeni byli w pistolety automatyczne Schmeisser i karabiny maszynowe MG-42.

Cztery dni wcześniej siły alianckiej wylądowały na opanowanej przez wojska Osi Sycylii, miała być to furtka do opanowania całych Włoch. Teraz żołnierze Wermachtu mieli zostać zrzuceni na tyły grupy pancernej pułkownika Wilhelma Schmaltza, która okopała się na linii rzeki Simeto na wschodnim wybrzeżu Sycylii, starają się powstrzymać pochód brytyjskiej VIII Armii generała Bernarda Montgomery?ego, nacierającej z południa w kierunku portu w Messynie. Zadaniem spadochroniarzy było  wzmocnić linie obronne Schmaltza na południowym skraju Wyżyny Katańskiej.

Jednak oddział niemiecki nie był wcale jedynym jaki nadciągał na Sycylie drogą powietrzną. W tej samej chwili, kiedy niemieckie samoloty wzbijały się w powietrze, Desant na Sycylięjakieś 1000 kilometrów na południowy zachód, w Tunezji, inne samoloty transportowe, wyładowane Czerwonymi Diabłami, żołnierzami brytyjskiej Brygady Spadochronowej oderwały się od pasów startowych i obrały kurs na wschodnie wybrzeże Sycylii.

W tym momencie miał miejsce niezwykły wręcz zbieg okoliczności. Niemieckie oddziały lecące z Rzymu i brytyjska brygada spadochroniarzy, która wystartowała z Tunezji, nie wiedząc o sobie nawzajem, zmierzały w kierunku tej samej strefy zrzutu na Sycylii w tym samym czasie. Prawdopodobieństwo tego rodzaju przypadkowych zbiegów okoliczności jest wręcz astronomicznie małe.

Nad Sycylią panowała już ciemność, gdy pododdziały niemieckiej 1 Dywizji Spadochronowej, która wyruszyła z Rzymu dwie godziny wcześniej, dotarły do strefy zrzutu. Podczas nocnych skoków zwykle dochodziło do zamieszania, toteż ciszę letniej nocy wypełniały krzyki dowódców, wydających rozkazy. Pośpiech był w tej sytuacji nieodzowny gdyż żołnierze musieli dotrzeć na linię frontu przed świtem.

Gdy po wylądowaniu niemieccy żołnierze zaczęli się organizować, usłyszeli nad sobą warkot silników. Spoglądając w górę, ze zdumieniem spostrzegli dziesiątki białych spadochronów spadających wprost na nich. Były to odziały Czerwonych Diabłów. Wywołało to w ich szeregach spory zamęt. Nie byli pewni czy otworzyć ogień do nadlatujących spadochroniarzy. Mogły to być kolejne jednostki stanowiące wsparcie. Gdy tylko Brytyjczycy znaleźli się na ziemi, momentalnie rozgorzała chaotyczna walka. Żadna ze stron nie spodziewała się spotkać przeciwnika w tym miejscu.

Zaczęła się walka wręcz. Ciemność przeszywały błyski przelatujących pocisków. Tu i ówdzie szamotały w śmiertelnych zapasach dwie widmowe postacie, a ich zaciekłe zmagania kończył głośny jęk, kiedy bojowy nóż zagłębiał się w szyję lub w żołądek.

Jeden z Czerwonych Diabłów, ściskając w dłoni karabin i rozglądając się czujnie przekradał się ostrożnie przez pole. Poczuł się pewniej gdy, gdy w ogólnym zamieszaniu udało mu się trafić na towarzysza i jakiś czas szli razem w ciemnościach. Brytyjczyk był ciekaw w którym oddziale służy kolega, i już chciał się odezwać, kiedy tamten spytał: “Hast du meinen Schmeisser gesehen?” (Nie widziałeś mojego pistoletu?). Wstrząśnięty odkryciem, że obok niego kroczy niemiecki żołnierz, Czerwony Diabeł błyskawicznym ruchem obrócił karabin i oddał serię w stronę “kolegi”.

Zanim nastał świt, niemieccy i brytyjscy spadochroniarze zdołali oderwać się od siebie, przegrupować i ruszyć do swoich zadań. Jedni i drudzy zastanawiali się jak to możliwe, że ludzie planujący operacje desantowe wybrali dokładnie ten sam maleńki skrawek ziemi i dokładnie ten sam czas lądowania dla obu grup, z których każda musiała pokonać w powietrzu około 500 kilometrów, by dotrzeć do strefy zrzutu.




Podobne wpisy:

  • No related posts

Kategorie: II wojna światowa
9


Zostaw komentarz